poniedziałek, 12 listopada 2012
Coś, co całkowicie zmieniło moje życie.
Był chłodny wieczór Yuuki wracała piechotą z zakupów,dygotała z zimna i szła w zamyśleniu. Po niedługim czasie doszła na miejsce,na klatce spotkała Kageyame - jej chłopaka.
- Hej Yuuksonek, co taka zamyślona. -Spytał z ciekawością małego dziecka po czym podszedł do niej bliżej i pocałował ją w kącik ust.
- No witaj Yuu.. - Odpowiedziała Yuuki mówiąc do jego przezwiskiem które mu wymyśliła po czym odwzajemniła pocałunek następnie ruszyła z nim w stronę jej mieszkania. Minęła chwila obje doszli do jej mieszkania. Po wejściu Kageyama usłyszał że dzwoni telefon.Chłopak poszedł do pokoju aby go odebrać. Gdy skończył rozmawiać poszedł do salonu gdzie siedziała Yuuki,wszedł cicho stanął za kanapą i objął ją całując w jej szyję.
- Yuu,przestań to łaskocze. -Krzyknęła dyskretnie Yuuki przekręcając się na plecy śmiejąc się.
-No co? - Spytał jej wskakując na kanapę po czym przytulił ją mocno. Nagle para usłyszała grzmot i zerwał się deszcz. Oboje spojrzeli na siebie wielkimi oczami po czym Yuuki powiedziała .
- Chyba przenocujesz u mnie. -Powiedziała po czym dotknęła jego bladej twarzy uśmiechając się.
-Aha,no wreszcie będę mógł pobyć z tobą dłużej. - Odrzekł po czym pocałował ją czule. Zapadła noc oboje leżeli już w oddzielnych łóżkach,gdy Yuuki usnęła Kageyama położył się obok jej po czym przytulił ją. Spali tak do siebie wtuleni przez całą noc. Nadeszło rano Yuuki obudziła się sama w domu podniosła się skuliła nogi i objęła je ramionami i rozglądała się po pokoju przez jakieś piętnaście minut aż dzwonek telefonu wybił ją z równowagi. Dziewczyna wzięła telefon spoglądając na wyświetlacz po czym powiedziała.
- Masashi,ciekawe czego chce.
Powiedziała po czym odebrała telefon.
- Halo. - Powiedziała niepewnym głosem do telefonu.
- No Hej Yuuki. Mam pewne pytanie.-Powiedział Masashi do telefonu.
- No jakie mów. - Odrzekła Yuuki ciekawym tonem patrząc w dal.
- Przyjechalibyście z Kageyamą do mnie bo robię imprezę. -Powiedział Masashi mając nadzieję że się zgodzą.
- Tak przyjedziemy . -Odpowiedziała nieco weselszym tonem po czym rozłączyła się.W tym samym czasie Masashi odłożył słuchawki mówiąc.
- Nareszcie plan się ziści! -Krzyknął ucieszony spoglądając w okno. W tej samej chwili gdy Yuuki siedziała w pokoju do mieszkania wszedł Kageyama.
- Witaj! - Powiedział do niej obejmując ją czule następnie uśmiechnął się do niej spoglądając w jej oczy.
- No Hej kochanie Masashi się pytał czy jedziemy na imprezę.-Odrzekła Yuuki tuląc się do jego.
- No właśnie miałem cię o to spytać ale widać że już wiesz. No jasne że jedziemy. - Powiedział spoglądając na nią. Zapadł wieczór oni jechali na imprezę byli już blisko aż wjechali w rozbite szkoło, kawałki szkła przebiły lewą przednią oponę samochodu co sprawiło że samochód nie dał się opanować i wpadł zawirowania, w końcu samochód natknął się na budynek i zatrzymał się. Kageyama leżał w nim poturbowany. Nagle do wraku samochodu podszedł Kamijo - szef Tokijskiej sfory wampirów. Mężczyzna spojrzał na poturbowanego Kageyamę po czym wywlukł go w ciemną uliczkę i ugryzł co sprawiło że odzyskał przytomność .
- Ah ! -Krzyknął z bólu po czym wstał i spojrzał na Kamijo. Wampir odwrócił się i ruszył w stronę swojej siedziby Kageyama ruszył za nim nieświadomie. W tym samym czasie Hikari i Uke przechodzili obok i zobaczyli że Yuuki leży nieprzytomna nie daleko wraku samochodu. Yuuki obudziła się w szpitalu była obolała odwróciła głowę w prawą stronę a tam siedział Masashi,Uke Hikari i Yami.
- Gdzie ja jestem ? -Spytała Yuuki obolałym głosem spoglądając na nich.
- W szpitalu. -Odpowiedziała jej Yami.
- A gdzie Kageyama ?-Ponownie spytała patrząc na nich.
- Nie znaleźono go.-Odpowiedział Masashi ze smutkiem mimo wszystko nie powiedział co naprawdę się z nim stało. Yuuki jękła po czym wybuchnęła płaczem.
_______________________________________________
Na razie tyle. Mam nadzieję że się wam spodoba xD
Jasmine Lee
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz