piątek, 16 listopada 2012
Żyję świecie wypełnionym pięknymi kłamstwami.
Yuuki słysząc te słowa uciekła w popłochu, po czym wybiegła na klatkę schodową,gdy zobaczyła biegnącego Masashi'ego zachwiała się i niefortunnie upadła. Mężczyzna nie zdążył jej złapać,gdy jej ciało przestało się staczać ze schodów, podbiegł i objął ją w ramiona. Nagle po jego twarzy spłynęła łza.
- Yuuki proszę nie odchodź, to jeszcze nie ten czas - wyszeptał płacząc po cichu. W pewnej chwili dziewczyna ocknęła się i wstała z niewielką trudnością. Yuuki zorientowała się że nie ma drogi do ucieczki, w tym momencie poczuła się gorzej i zasłabła i upadła na podłogę. Ciemnowłosy mężczyzna nie zastanawiał się dłużej i zaniósł ją do pokoju następnie położył ją na łóżku po czym usiadł przy niej. Minęły 4 godziny dziewczyna obudziła się,obraz powoli nabierał ostrości. Gdy ujrzała Masashi'ego zlękła się jego. On zbliżył się do niej następnie pocałował ją namiętnie i objął w pasie. Yuuki wiedziała o co mu chodzi a więc uniosła dłoń i z całej siły uderzyła go w policzek. On nic jej nie zrobił,zrozumiał że jeszcze tęskni. Dziewczyna zamknęła się w łazience i płakała z tęsknoty. Mężczyzna uderzał pięściami w drzwi lecz to nie poskutkowało. W którymś momencie odwrócił się tyłem od drzwi i osunął się na podłogę po czym rozpłakał się. Nagle przyszła Yami,gdy zobaczyła że Masashi płacze podeszła do jego po czym otarła jego łzy mówiąc:
- Masashi co się stało? Gdzie Yuuki? - spytała spoglądając na jego po czym odgarnęła włosy z jego twarzy.
- Zamknęła się w łazience i nie chce wyjść - odpowiedział patrząc na nią zmęczonymi oczyma. Nagle Yami zastukała do drzwi.
- Yuuki wyjdź. Proszę!- powiedziała błagalnym głosem stukając delikatnie w drzwi. Yuuki słysząc głos zaufanej jej osoby wyszła.
- No wyszłam! I co cieszycie się?! - krzyknęła do nich uderzając pięścią w ścianę.
- Proszę cię uspokój się, nie krzycz - odrzekł Masashi spokojnym tonem delikatnie łapiąc ją za ręce. Dziewczyna w jednym momencie uspokoiła się po czym mocno przytuliła Masashi'ego.
- Przepraszam cię. Wybacz, nie mogę tego wszystkiego ogarnąć a w dodatku jutro muszę wracać do pracy co sprawia że chcę wybuchnąć... przepraszam - powiedziała Yuuki ze łzami w oczach.
- Już już kochana. Nic się nie stało, rozumiem cię. - odrzekł obejmując ją mocno. Nie wielka osóbka wyplątała się z jego ramion po czym poszła się przebrać po czym wyszła z mieszkania. Plątała się po mieście bez celu,pod wieczór wróciła do domu,gdy Masashi spał. Yuuki poszła się wykąpać po czym poszła spać. Bezlitosny budzik wybudził ją ze snu, uniosła głowę ku górze i spojrzała na wyświetlacz budzika , zobaczyła że jest godzina 5:30, szybko podniosła się z łóżka i poszła do łazienki. Dziewczyna przygotowała się do pracy po czym wyszła. W szpitalu przyjaciele przywitali ja serdecznie. Gdy Yuuki rozpoczęła prace jej pager zadzwonił, oznaczało to że przywieźli nowego pacjenta. Dziewczyna bez wahania pobiegła w stronę recepcji. Przywieźli tam szczupłego, ciemnowłosego chłopaka o dość drobnej budowie.
- Co z nim? - spytała się lekarza.
- Zasłabł - odpowiedział jej. Po niedługim czasie wzięli chłopca na sale aby go zreanimować. Gdy znaleźli się na miejscu zaczęli go reanimować, co udało zrobić się dość szybko. Drobny chłopak potem znalazł się sam w sali, po niedługiej chwili przyszła Yuuki. Dziewczyna weszła cichym krokiem podeszła do niego i dotknęła jego kruchego ramienia, sprawiając że wybiła go z myśli.
- Jak się czujesz?- Spytała mówiąc półszeptem.
- Hmm.. nawet dobrze, tyle że mam zawroty głowy, ale da się znieść - odrzekł delikatnie dotykając jej dłoni.
- Aha, to normalne - odpowiedziała spoglądając na jego.
- Mogłabyś mi powiedzieć jak masz na imię? - spytał spoglądając na ją niewinnym spojrzeniem.
- Tak mogła bym. Jestem Yuuki. A ty? - przedstawiła się delikatnie uśmiechając się do niego.
- Yuuki, ładnie. Ja jestem Shinpei - on również się przedstawił odwzajemniając uśmiech.
- Ty również masz ładne imię. Słuchaj, muszę wracać do pracy, przyjdę do ciebie wieczorem - Rzekła Yuuki po czym odeszła, zostawiając go w samotności. Wieczorem skończyła pracę, przed wyjściem jeszcze odwiedziła Shinpei'a, stanęła przy jego łóżku patrząc się na jego. Po chwili odeszła. Dziewczyna szła przez wąską uliczkę w lekkim strachu. W pewnym momencie wpadł na nią jakiś mężczyzna który przypominał jej niedawno straconego ukochanego. Yuuki uciekła szybko do domu, gdy po chwili znalazła się w mieszkaniu ujrzała Masashi'ego.
- Cześć - powiedział podchodząc do niej.
- Witaj - odrzekła po czym spojrzała na jego niewinnym spojrzeniem. Dziewczyna na chwilę się odwróciła i nagle poczuła na swoim ciele objęcie Masashi'ego, w tym momencie poczuła się senna co sprawiło że upadła na podłogę i zasnęła.
________________________________________________________________________
No a więc jest obiecany trzeci odcinek. Miłego czytania. :D
Jasmine Lee
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz